Cytat na dziś: programowanie i seks

09Czer10

Dziewczyna jest programowana przez jednego, dwóch (albo dwudziestu) mężczyzn. Następnie spotyka tego, za którego wychodzi za mąż, i nie umie w pełni reagować na jego programowanie z powodu sprzecznych programowań z poprzednich doświadczeń. Naprawdę wierzę, że dla osiągnięcia maksymalnego zadowolenia z seksu najlepsze dla dwojga ludzi jest wspólne programowanie

Gerhard Dirks, cytowany w firmowanym przez MEN podręcznikiem „Zanim wybierzesz…”, za artykułem Magdaleny Środy w „Wysokich Obcasach”

P.S. Blog nie umarł, blog nie żyje, blog się męczy.



14 Responses to “Cytat na dziś: programowanie i seks”

  1. 1 magda

    No co, wspólne programowanie jest fajne… ;)

    Tam jest tego więcej. Mnie się bardzo podoba ten przykład: „Pewien chłopczyk, w którego otoczeniu znajdowało się zawsze dużo dziewczynek, czuł się w ich towarzystwie niepotrzebny i odsunięty na bok. Pewnego dnia jednej z dziewczynek rozplótł się warkoczyk i żadna z koleżanek nie potrafiła go poprawnie zapleść. Potrafił to jedynie ten malec. Od tej pory jego >>notowania<< poważnie wzrosły"

    Jak można takie rzeczy dzieciom opowiadać. Co to za dziewczynki, które nie potrafią zaplatać warkoczyków?! Gdzie ich rodzice?! A ten chłopak – gdzie on się takich świństw nauczył? Co to za szkoła, że pozwalają mu dotykać dziewczynek?

    Ech, szkoda gadać.

  2. 2 ekolog

    No, bo już ttdkn chciał wysyłać ekipę jaszczurów, czy tajne kody nie wpadły w niepowołane ręce…

  3. 3 Gammon No.82

    Oczywista oczywistość.

    „— A powiedz mi, Myamlaku-bladawcze, jak budujecie potomstwo? — spytała królewna.
    — Nie budujemy go wcale — odparł Ferrycy — lecz programujemy metodą statystyczną, na zasadzie procesu Markowskiego, czyli stochastycznie, ślicznie, choć probabilistycznie, a robimy to niechcący i okolicznościowo, myśląc przy tym o różnościach oprócz programowania statystycznego, nieliniowego i algorytmicznego, wszelako programowanie właśnie podówczas zachodzi samochcący, odsiebnie i najzupełniej automatycznie, gdyż właśnie tak, a nie inaczej jesteśmy urządzeni, że każdy bladawiec stara się programować potomstwo, gdyż to mu jest rozkoszne, lecz programuje, nie programując, i wielu robi, co może, aby z tego programowania nic nie wynikło.”

  4. 4 rudy013

    Ten cytat to jakby średnio jest na dziś. Artykuł jest sprzed 10 lat…

  5. 5 ztrewq

    Ops, rzeczywiście. To skąd mi się teraz wziął??

    • 6 ekolog

      Artykuł w sieci opublikowano z 10 letnim opóźnieniem. Chyba na blipie i u Barta była o tym mowa – średnio znam szczegóły, bo mnie większość melona ominęła.

  6. Żona mówi mi że ostatnio Wysokie Obcasy mają taką nowatorską politykę publikowania w sieci jakichś przedkopernikańskich wykopków.

  7. 8 Myszka

    Chciałoby się powiedzieć „stare ale jare”, tylko, że cytat z Dicksa gówniany.

  8. 9 wo

    @miskidomleka
    „Żona mówi mi że ostatnio Wysokie Obcasy mają taką nowatorską politykę publikowania w sieci jakichś przedkopernikańskich wykopków.”

    Jejku, Ty to sobie nadal wyobrażasz tak, że siedzi redakcja Wysokich Obcasów i mówi „dzisiaj do sieci wrzucimy to, a jutro tamto”? Przecież to jakiś automat układa.

    @ekolog
    „Artykuł w sieci opublikowano z 10 letnim opóźnieniem.”

    Właśnie one wszystkie mają to samo równe opóźnienie – podejrzewam, że w jakimś skrypcie przekręcił się licznik.

  9. @wo

    Widziałem już gdzieś twoją teorię przekręconego skryptu, tylko że:

    1. opóźnienia są różne, poniżej 3 przykłady z pierwszej strony (co nie wyklucza oczywiście skryptu, tylko może nie używaj rzekomo równego opóźnienia jako argumentu)

    „Norma a seks” 2010-06-09, ostatnia aktualizacja 2010-06-09 16:10
    WYSOKIE OBCASY nr 29 dodatek do Gazety Wyborczej nr 168, wydanie z dnia 20/07/2002 , str. 23
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,7993673,Norma_a_seks.html

    „Seks na widoku” 2010-06-11, ostatnia aktualizacja 2010-06-11 18:06
    Tekst pochodzi z pochodzi z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej . WYSOKIE OBCASY wydanie z dnia 28/10/2000 , str. 50
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,8004319,Seks_na_widoku.html

    „Możesz zagłodzić raka ” 2010-06-09, ostatnia aktualizacja 2010-06-04 14:15
    Tekst pochodzi z Archiwum Gazety Wyborczej nr 112, wydania z dnia 15/05/1999 , str. 18
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7973582,Mozesz_zaglodzic_raka.html

    2. Przerzuciłem parę tekstów i najstarszy jaki znalazłem był z 2010-05-25 http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7934440,Jestem_macocha.html

    Nikt nie zauważył błędnego działania skryptu wrzucającego teksty na główną, reprezentacyjną stronę przez ponad dwa tygodnie?

    Cóż, może to nie polityka intencjonalnego wrzucania staroci, tylko polityka kompletnego olewactwa. W sumie niewielka różnica dla czytelnika.

  10. 11 wo

    @miskidomleka
    „1. opóźnienia są różne, poniżej 3 przykłady z pierwszej strony (co nie wyklucza oczywiście skryptu, tylko może nie używaj rzekomo równego opóźnienia jako argumentu)”

    Masz rację, przed chwilą zauważyłem, że ten sam mechanizm nagle wyciągnął mój wywiad z Łelbekiem. Dostałem od kogoś maila, że jest świetny i też miałem to samo WTF, że się czytelniczka rychło w czas obudziła. A potem zauważyłem, że to znowu czkawka portalu.

    „Nikt nie zauważył błędnego działania skryptu wrzucającego teksty na główną, reprezentacyjną stronę przez ponad dwa tygodnie?”

    A na Tobie ten serwis robi wrażenie starannie pielęgnowanego i redagowanego?

    „Cóż, może to nie polityka intencjonalnego wrzucania staroci, tylko polityka kompletnego olewactwa. ”

    No ale taka jest polityka wszystkich chyba portali w Polsce – po eksperymentach z szukaniem form wszystkie odkryły, że nie opłaca się dbać o freetardów. I tak klikną, a liczy się tylko klikalność. Lepiej się czujesz traktowany jako czytelnik onetu czy wirtualnej?

  11. 12 wo

    Sprawdziłem – rzeczywiście nie skrypt tylko fizyczna redaktorka w portalu (oczywiście, nie – jak to sobie błędnie wyobraża Miskidomleka – w redakcji „Wysokich Obcasów”). Więcej na http://wo.blox.pl/2010/06/Sledztwo-w-sprawie-WO.html

  12. @wo
    jak to sobie błędnie wyobraża Miskidomleka

    A skąd ja mam wiedzieć, które Wysokie Obcasy to robią (a nawet które ja sam miałem na myśli) skoro papier i niemający z nim nieomal nic wspólnego kawałek portalu nazywają się tak samo?

    @onet
    Jakoś dawno nie zaglądałem do kiosku onetu, ale nie przypominam sobie tam takich jazd jak wrzucanie staroci sprzed 10 lat. Może jednak też zeszli na psy, czyli politykę historyczną.

  13. 14 wo

    @miskidomleka
    „A skąd ja mam wiedzieć, które Wysokie Obcasy to robią (a nawet które ja sam miałem na myśli) skoro papier i niemający z nim nieomal nic wspólnego kawałek portalu nazywają się tak samo?”

    Ale ja nie mówię, że to Twoja wina, że nie wiesz. Ja tylko napisałem „błędnie” a nie np. „błędnie z własnej winy”. Inna sprawa, że od inteligentnego człowieka oczekiwałbym się, że sam się domyśli, że jego teoria spiskowa o Bosackiej przemycającej dwukrotnie ten sam artykuł do „Wysokich Obcasów” jest zbyt nieprawdopodobna.

    Coś tam mają wspólnego, mianowicie zasysają kontent i należą do tego samego wydawcy. Ale wyobrażenie sobie redaktor Pauliny Reiter jak siedzi i układa internetowy serwis jest jakieś takie… odrealnione.



%d bloggers like this: