Posts Tagged ‘margit kossobudzka atakuje’

Kiedy puszczałem wczorajszą notkę o Eboli (przygotowywaną od soboty), nie przeczytałem jeszcze wczorajszej GW. I dobrze, bo by mnie krew zalała i zamiast o Eboli, pisałbym o GW. Zacznę od pochwał. Muszę pochwalić panią Maję Gawrońską (artykuł „Dlaczego jeszcze nie ma leku ani szczepionki?„). O ile mogę to ocenić, ten jeden artykuł jest napisany profesjonalnie […]


Przeczytałem w GW, że pancernik Fuleco jest symbolem igrzysk mistrzostw w Brazylii. To oczywiście słodkie („słodziak”, napisała Margit Kossobudzka), śliczne itd. I dwuznaczne. Brazylia nie jest zamożnym krajem. W biedzie szerzą się choróbska. Jedną z nich jest choroba Hansena. Czyli trąd, lepra. Choroba zakaźna, wywoływana bakterią Mycobacterium leprae. Brazylia jest jednym z niewielu państw, w […]


Chyba założę fanklub Margit Kossobudzkiej. Tytuł na dziś: „Dzięki średniowiecznej dżumie jesteśmy… zdrowsi” (podkreślenie moje; GW 9 maja 2014). Treść artykułu: po epidemii dżumy w XIV w. w Londynie, długość życia i zdrowie pozostałej przy życiu połowy populacji uległy poprawie (być może na wskutek redukcji przeludnienia). Autorka artykułu porównywała szkielety z czterech cmentarzy, z których […]


Tworzenie organizmów z tego typu na wpół sztucznym DNA może być początkiem boomu inżynierii genomowej – z czasem można będzie wstawiać do DNA co nam się tylko podoba. Można będzie choćby tworzyć nowe aminokwasy, a zatem nowe białka o możliwościach, jakich dziś nie znamy. Obecny alfabet DNA daje przepis na 20 aminokwasów, z których budowane […]


List do Gazety

09Kwi10

Ponieważ mój list do gazety w sprawie artykułu „Geny — gdzie ta rewolucja?” nie doczekał się nawet odpowiedzi w stylu „pocałuj nas w nos, króliczku” (co skądinąd jest w pełni zrozumiałe), poniżej cytuję go w całości. Date: 2010/4/1 Subject: Nie samochody, tylko rowery — artykuł Margit Kossobudzkiej „Geny — gdzie ta rewolucja?” To: redakcja@gazeta.pl, konrad.sadurski@gazeta.pl, […]


W dzisiejszej Nature kilka ciekawych tekstów o wpływie, jaki na naukę i medycynę miało zsekwencjonowanie dziesięć lat temu genomu ludzkiego. W „Gazecie” pojawił się z tej okazji wyjątkowo nieumiejętnie napisany artykuł, którego autorka, pani Margit Kossobudzka, przeinacza słowa Francisa Collina (pod którego kierownictwem Human Genome Project skończył swoją sekwencję człowieka; drugą sekwencję opublikował Craig Venter). […]