Co lisek musi, to musi

W Berlinie pełno jest parków, ogródków działkowych, lasów i łąk, wiele z nich w centrum miasta. Niedaleko od naszego instytutu, za Reichstagiem, czyli siedzibą niemieckiego parlamentu, rozpoczyna się Tiergarten, park trzy razy większy od Łazienek, ciągnący się od Bramy Brandenburskiej aż do ogrodu zoologicznego przy słynnym dworcu ZOO. W tych parkach i lasach żyje coraz […]

Referral fun #2

1. Seks, psy i nietoperze (lista mocno skrócona) najdłuższy penis na świecie darmowy film stosunek kobiety z psem kopulacja przy świadkach wideo ples gwałci łaskę rosliny jak genitalia czy jak pies lize moje przyrodzenie to jest seks oralne nietoperze trawa gwałci psa kopulacja nietoperzy pies, który jest penisem pies który myśli, że jest nietoperzem 2. […]

Napoleon, cyna i statystyka

W Wyborczej dzisiaj artykuł pod frapującym tytułem „Napoleona pod Moskwą pokonała zaraza cynowa” (tak jest w moim Kindle’owym wydaniu, w Internecie dodano pytajnik). Artykuł jest taki ot, ciekawy, zarazę cynową jeśli dobrze pamiętam opisano w którymś opowiadaniu z książek „Kto, kiedy, dlaczego”, w których zaczytywałem się jako dziecko (a może to było w którymś Sękowskim?). […]

Matematyczny dowód na wyższość demokracji i niezależności myślenia.

Paradoks 1: co jest lepsze, ekspert czy decyzja podjęta głosowaniem? Ekspert, dajmy na to, myli się raz na dwadzieścia razy. Z drugiej strony mamy pięcioosobowy komitet. Każda osob w komitecie myli się raz na 10 razy. Otóż łatwo policzyć (albo sprawdzić), że komitet będzie się mylił znacznie rzadziej od eksperta — raz na 125 razy. […]

Nauka, Rosja, Ukraina

Dwa razy miałem do czynienia z naukowcami pochodzącymi z Ukrainy; za każdym razem byli to Rosjanie. W piątek na seminarium, profesor (młodszy ode mnie) z jednej z amerykańskich uczelni. Bioinformatyk, znakomity zresztą. Rosjanin z Doniecka — mówi nam gospodarz, sam Rosjanin (ale z Moskwy) tytułem wprowadzenia. I tłumaczy, że normalnie to jak ognia unikają (oni […]

Tytuł na dziś: My, średniowieczni Anglicy

Chyba założę fanklub Margit Kossobudzkiej. Tytuł na dziś: „Dzięki średniowiecznej dżumie jesteśmy… zdrowsi” (podkreślenie moje; GW 9 maja 2014). Treść artykułu: po epidemii dżumy w XIV w. w Londynie, długość życia i zdrowie pozostałej przy życiu połowy populacji uległy poprawie (być może na wskutek redukcji przeludnienia). Autorka artykułu porównywała szkielety z czterech cmentarzy, z których […]