Czy psychologia ewolucyjna jest możliwa?

Pytanie zadaje na łamach „Biological Theory” filozofka Subrena E. Smith.
Muszę przyznać, że o ile zgadzam się z głównymi tezami autorki, w szczególności z tym, że psychologia ewolucyjna (w wąskim tego słowa znaczeniu, jako konkretna szkoła badawcza, „EP”) jest funta kłaków warta. Zgadzam się też z tezą, że przynajmniej teoretycznie można sobie wyobrazić metodologicznie sprawną psychologię ewolucyjną. Natomiast nie w pełni zgadzam się z diagnozą – dlaczego jest funta kłaków nie warta.

Według autorki, EP opiera się na trzech podstawach:

  1. modularności ludzkich zdolności poznawczych, czyli istnienie „modułów”
  2. moduły powstały w drodze ewolucji
  3. moduły nadal odgrywają te same role w naszej psychologii (co autorka nazywa „strong vertical homology”).

Pierwszy punkt jest mało ciekawy: postulowanych modułów nikomu nie udało się znaleźć. Autorka najsilniej kontestuje trzeci punkt, ale stosowane argumenty trochę przypominają argumenty, jakie stosowano wobec ewolucjonizmu jako takiego (i z którymi ewolucjonizm sobie poradził), np. historycyzm albo to, co autorka pisze o „strong vertical homologs”: czy możemy udowodnić, że cecha współcześnie ma tę samą funkcję, co setki tysięcy lat temu?

Moje główne zarzuty do EP są natomiast dwa: jeżeli jakaś cecha (w tym zachowanie) ma być adaptacją, to trzeba najpierw pokazać, że ta cecha w ogóle się dziedziczy, że jest determinowana genetycznie. Po drugie trzeba pokazać, i to eksperymentalnie, a nie gdybając, że zmienność tej cechy wpływa na fitness. Innymi słowy, z wymienionych powyżej punktów koncentruję się na drugim. Główna różnica między ewolucjonizmem a psych-ewo polega na tym, że ewolucjonizm sobie w tych dwóch punktach radzi, a psych-ewo nie. O tych zarzutach jest mowa w artykule, ale dość mimochodem i bardzo pobieżnie.

Ale jest też w tym artykule dużo ważnych spostrzeżeń, np. o tym, że wyjaśniając adaptację, trzeba też zrozumieć fizjologiczny czy molekularny mechanizm (czyli krytyka pierwszego z powyższych punktów). EP postuluje tu struktury kognitywne – „moduły” – których mimo wielu prób nikomu się nigdy nie udało zaobserwować.

Wreszcie, nie zgadzam się że alternatywny program badawczy psychologii ewolucyjnej, który nie popełnia metodologicznych błędów EP byłby mało ciekawy; moim zdaniem taki program badawczy wdraża np. Frans de Waal, znakomity ewolucjonista i badacz szympansów.

O tym, co sądzę o psych-ewo można się dowiedzieć z mojego artykułu dla „Przekroju” – „Sawanna z palca wyssana„.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s