Cytat na dziś: Dzień z życia idioty

03Mar17

You know how many wymyn are in the first hundred chessplayers? I tell you, noone. And of course, wymyn MUST earn less, because zey are weaker, zey are smaller, zey are less intelligent, and zey must earn less. Zat’s all.

— Janusz Korwin-Mikke, były student drugiego roku matematyki, w Parlamencie Europejskim

Pani się kłóci z nauką… pani się kłóci z badaniami naukowymi… [..] Najwyższa pora skończyć ze stereotypami. Jest taki dwudziestowieczny stereotyp… Taki stereotyp, że kobiety mają taką samą inteligencję jak mężczyźni. To jest stereotyp który trzeba zniszczyć, bo to jest nieprawda”.

— Janusz Korwin-Mikke, magister filozofii, w Sejmie

Research on cognitive development in human infants, preschool children, and students at all levels […] provides evidence that mathematical and scientific reasoning develop from a set of biologically based cognitive capacities that males and females share. These capacities lead men and women to develop equal talent for mathematics and science.

Badania nad rozwojem kognitywnym u dzieci i studentów na wszystkich poziomach edukacji […] dowodzą, że zdolność do matematycznego i naukowego rozumowania rozwija się z zestawu biologicznych zdolności wspólnego u kobiet i mężczyzn. Te zdolności umożliwiają jednakowy rozwój matematycznego i naukowego talentu u kobiet i mężczyzn. (tłum. moje)

— prof. Elizabeth Shilin Spelke, dyrektor Laboratory for Developmental Studies na uniwersytecie Harvarda

Mało rzeczy wkurza mnie tak, jak nieuk, który na poparcie swoich dziewiętnastowiecznych poglądów wyciera sobie gębę nauką. Nauka niczego takiego nie twierdzi. Jeśli chodzi o inteligencję kobiet i mężczyzn, to nauka zdecydowanie twierdzi tylko, że mężczyźni uważają się za bardziej inteligentnych. Sprawa inteligencji jest oczywiście bardziej skomplikowana, ale nawet najbardziej ekstremalne (i z pozycji naukowych ostro krytykowane) badania nie wykazują różnic, które miałyby jakiekolwiek praktyczne znaczenie. Nauka uważa też, że mniej kobiet-arcymistrzyń szachowych jest po prostu wynikiem tego, że kobiety rzadziej grają w szachy, matematycznych własności rozkładu wartości maksymalnej¹. Oczywiście, nawet gdyby Korwin-Mikke miał rację, to i tak jego poglądy są nie do przyjęcia z przyczyn zasadniczych, ale to już nie jest kwestia nauki.

Czy w związku z tym chciałbym tutaj nieśmiało sformułować taką prośbę do pana parlamentarzysty europejskiego, mgr. Korwina-Mikke: czy mógłby się Pan szanowny ewentualnie łaskawie bardzo proszę od nauki odpierdolić? Pięknie dziękuję.

¹ Nie oczekuję oczywiście od kolesia, któremu nie udało się nawet skończyć drugiego roku matematyki, żeby potrafił to wszystko ogarnąć (za moich czasów statystyka była na dopiero na trzecim), ale niech przynajmniej w swoich mizoginistycznych poglądach nie powołuje się na naukę.

Advertisements


22 Responses to “Cytat na dziś: Dzień z życia idioty”

  1. No, tak, ten argument o rankingu szachistów JKM tłucze mniej więcej od lat 1970.; wiem, bo czytałem kiedyś jego felietony z tamtego okresu. Tak samo lubi powtarzać, że skoro w populacji generalnej odsetek skazanych za ciężkie przestępstwa wynosi, powiedzmy, 10%, a wśród czarnoskórych, powiedzmy, 50%, to chyba oczywiste jest, że czarni są większymi przestępcami niż reszta. Równie dobrze mógłby twierdzić, że skoro kobiety zarabiają przeciętnie mniej niż mężczyźni, oznacza to, że są gorszymi pracownikami. Jak gdyby takie procesy, jak dyskryminacja, nie istniały, a wszelkie instytucje — edukacyjne, prawne czy polityczne — były zupełnie ślepe na różnice płci czy koloru skóry. Rozumiem, że w słowniku JKM termin „dyskryminacja” nie występuje, ale problem wnioskowania od skutków (np., brak kobiet wśród najlepszych szachistów czy nierówności płac kobiet i mężczyzn) do przyczyn (np. kobiety są głupsze) chyba jest mu znany… No, i tak… Pod apelem zawartym w ostatnim akapicie podpisuję się obiema rękami.

    • 2 cmos

      „No, tak, ten argument o rankingu szachistów JKM tłucze mniej więcej od lat 1970.”

      Jak jesteśmy przy latach siedemdziesiątych, to przypomnę László Polgára, który właśnie wtedy postanowił taką tezę obalić – i wyszkolił swoją córkę na mistrzynię międzynarodową w szachach. Szach-mat Korwin.

  2. 3 kwik

    Nawet jeśli JKM żyje z tego że nieetycznie pierdoli bulwersujące głupoty to jeszcze nie powód żeby schodzić do jego poziomu czyli wytykać komuś że czegoś nie skończył albo na czymś poprzestał. Bo przecież warto umieć się w porę wycofać czy trafnie ocenić swoje możliwości. Co kobiety robią dużo częściej niż mężczyźni. Ergo Janusz jest kobietą.

    • 4 January

      Och, nie wytykałbym, gdyby nie to, że on na tę swoją nieukończoną edukację ciągle powołuje.

  3. Swoją drogą, zastanawiam się, jak umiejętność gry w szachy ma się do inteligencji.

  4. 8 Ernie

    „Oczywiście, nawet gdyby Korwin-Mikke miał rację, to i tak jego poglądy są nie do przyjęcia z przyczyn zasadniczych”. Coooo? Toż to dyskwalifikuje cały ten piękny naukowy wywód.

    • 9 January

      Huh? To nie jest naukowy wywód. Po drugie, mam prawo żądać, by nie dyskryminowano jednostek ze względu na przynależność do jakiejś grupy. Nie da się wszystkich poglądów sprowadzić do wywodu naukowego, nawet najpiękniejszego.

      • 10 Eryk

        Tyle że gdyby Korwin „miał rację”, to nie byłaby to dyskryminacja ze względu na przynależność do grupy. Jeżeli wszyscy mężczyźni posiadaliby defekt umysłowy sprawiający że uniwersalnie o 10% gorzej radzą sobie z rachunkami niż kobiety, nie byłoby dyskryminacją gdyby księgowi zarabiali mniej niż księgowe na tym samym stanowisku. Aby działanie było dyskryminacją, traktowanie inaczej różnych osób w podobnej sytuacji nie może być z jakiegoś powodu uzasadnione.

        • Jeśli jeden pracownik pracuje gorzej od drugiego, którego zadania i zakres obowiązków są podobne, wtedy ten pierwszy oczywiście zasługuje na niższe zarobki. Tylko wtedy nie ma znaczenia, do jakich kategorii pracownicy ci należą. Jeśli pracodawca zakłada, że jeden pracownik będzie pracował gorzej, wedle jakiejś obiektywnej miary jakości pracy, niż drugi, bo należy do kategorii, w której średni poziom umiejętności jest niższy niż w populacji generalnej, i na tej podstawie odmawia przyjęcia go do pracy, wówczas mamy do czynienia z dyskryminacją.

        • 12 January

          Do odpowiedzi Zbigniewa Karpińskiego dodam jeszcze to: przyczyną i głównym problemem w wage gap nie jest to, że kobiety pracują na gorzej opłacanych stanowiskach, że ich CV mają mniej osiągnięć, albo że w czasie, jak jeden facet przeniesie tonę cegieł, kobieta przeniesie tylko 900 kg, więc dostaje 1000 zł, a ona 900. Problemem jest to, że jeśli wyślesz to samo CV, jeśli okażesz te same kompetencje i osiągnięcia, to dostaniesz mniej pieniędzy, jeśli nazywasz się Maria zamiast Marian. Problemem jest to, że jesteś oceniany *a priori* na podstawie swojej płci. Że ludzie z góry zakładają, jaki jesteś i co potrafisz na podstawie tego, że masz (albo nie masz) siusiaka. I na tej podstawie proponują Ci (lub nie) kierownicze stanowiska i wysokie pensje, radośnie oddając się swojemu confirmation bias.

          Zresztą, *nawet* biorąc za dobrą monetę problematyczne badania Paula Irvinga, to 4 pkt procentowych odpowiada mniej niż 1/3 odchylenia standardowego. Szybkie pytanie: przy tych założeniach, zatrudniając kobietę i mężczyznę, jakie jest prawdopodobieństwo, że kobieta będzie miała wyższe IQ od mężczyzny?

          Od razu zaznaczam, że jeśli nie uda Ci się poprawnie odpowiedzieć na to pytanie, uznam, że nie tylko jesteś mało inteligentny, ale także, że mimo swoich braków usiłujesz zabierać głos w sprawach, o których najwyraźniej nie masz pojęcia. Każdy komentarz, który nie zawiera odpowiedzi na pytanie, będzie usunięty. Możesz liczyć albo zgadywać. Masz 24 h na odpowiedź. Pozdrawiam.

        • 13 Izabela

          Stary wpis i minęło 24h, ale wyszło mi około 0.45 (drobne różnice w zależności od wartości sigma, przyjęłam że odchylenie standardowe jest równe, średnia męska większa o 1/3 sigma, sprawdziłam dla sigma w przedziale (1,1000)). Zgadza się?

        • 14 January

          Tak, właśnie coś koło tego. Serdeczności, j.

      • Dyskryminacja ze względu na przynależność do jakiejś grupy jest powszechna przecież. Np. miliony Polaków nie mogą kandydować w wyborach prezydenckich (a Korwin może) ze względu na ograniczenie wieku.

        • 16 January

          Nie wiem, skąd się biorą takie wypowiedzi. Z braku lektur? Z marnej szkoły?

        • Nie wiem, skąd się biorą takie wypowiedzi. Z braku lektur? Z marnej szkoły?

          Zasadne pytanie. Moim (skromnym) zdaniem były już od zawsze lecz dopiero internetowy rozlew sprawia że zaśmiecają dyskurs. Zawsze i wszędzie. Tak że to chyba głównie kwestia percepcji.
          A poza tym:
          Nigdy jeszcze w historii ludzkości jedenostki pragnące wyrazić swoje poglądy nie dysponowały tak gigantyczną ścianą wychodka widoczną zewsząd i nigdy jeszcze nie miały takiego dużego, usmarowanego palucha jak dziś. Niewykluczone, że jest to również powód schyłku epoki oświecenia – zjawiska, którego jesteśmy bezradnymi świadkami.

        • 18 jiima

          Prawdopodobnie z tego samego źródła. Ulubiony sport rozmaitych konserwatystów udających liberałów to sprowadzanie rozmaitych działań drugiej strony do absurdu, typu „znieść pełnoletność” albo „zaraz zabronią nam zauważać, że ten facet jest czarny”

  5. 19 Ernie

    Aha, jeszcze trzymajmy się faktów: badania słynnej profesoressy „revealed no difference between the mental capacities of male and female children ranging in age from 5 months to 7 years old”. Ani słowa o dorosłych czy nastolatkach.

    • 20 January

      Słusznie, trzymajmy się faktów: w zacytowanej pracy przeglądowej jest wystarczająco odnośników do innych badań, żeby w niej podsumować to wszystko jednym celnym zdaniem. Badań, które nie wykryły różnicy, jest tak wiele, że nie zamierzam ich wszystkich cytować, dlatego dałem tylko linka do znanej przeglądówki.

  6. Znam wielu zwolenników Janusza Korwin-Mikke, działaczy jego ugrupowań, sam kiedyś nań głosowałem (w latach 90-tych XX w taką mutację przeszła zasada „kto za młodu nie był socjalistą, to na starość będzie świnią).

    Mam wrażenie, że się mylisz nazywając JKM idiotą. Otóż miałem okazję obserwować, jak wykorzystuje on działaczy swoich ugrupowań. Jeżdżą po nocach na wszystkie strony Polski organizując spotkania, zarywają pracę a przede wszystkim wydają pieniądze na działalność organizacji i zakup gazet i innych materiałów sprzedawanych przez wydawnictwa Korwina.

    Panuje tam takie przekonanie, że najwięcej wysiłku i własnych środków wkłada w to sam Korwin, jest on jak uczeń Pana Jezusa co rozdaje swój majątek potrzebującym.

    Tymczasem Korwin na tym wszystkim sporo zarabia, muszę powiedzieć, że wlepiając wzrok 10 godzin dziennie w aparat USG trochę mu zazdroszczę.

    • 22 January

      Możliwe, że to aktor, który za swoją rolę dostaje uczciwe tantiemy. Jednakowoż rola, w którą się wciela, to rola idioty, i trzeba ją jako taką piętnować.

      Widzicie, ja już kiedyś usłyszałem od jednej matki — a rozmowa dotyczyła przyszłości jej córki — że kobiety nie nadają się do matematyki, z powołaniem się na autorytet Korwina, jako osoby na matematyce doskonale się znającej i jeszcze członka Mensy i grającego w brydża. I to wydarzenie legło u podstaw mojej bezgranicznej pogardy i niechęci wobec tego typa (członkami Mensy gardziłem już wcześniej, a brydża nigdy nie polubiłem).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: