Co lisek musi, to musi

Lisek

W Berlinie pełno jest parków, ogródków działkowych, lasów i łąk, wiele z nich w centrum miasta. Niedaleko od naszego instytutu, za Reichstagiem, czyli siedzibą niemieckiego parlamentu, rozpoczyna się Tiergarten, park trzy razy większy od Łazienek, ciągnący się od Bramy Brandenburskiej aż do ogrodu zoologicznego przy słynnym dworcu ZOO. W tych parkach i lasach żyje coraz więcej dzikich zwierząt — od słowików czy dzięciołów, poprzez czaple i króliki, aż po lisy, bobry i dziki. A kiedyś nawet pojawił się borsuk.

Lisek przechodzi obok naszego instytutu regularnie. Omija ludzi, udając, że ich nie widzi, ale nie jest strachliwy. Tego dnia miał w pysku zdechłego szczura; odwrócił głowę akurat, gdy mu robiłem zdjęcie. Wiadukt, pod którym przechodzi lisek, biegnie od dworca głównego do Friedrichstrasse; gdyby na nim stanąć, to nieopodal zobaczylibyśmy budynek Reichstagu, a trochę w prawo — siedzibę rządu. Kiedyś w tym miejscu stały baraki, w których Robert Koch prowadził swoje nieudane testy szczepionki na gruźlicę.

A napis na ścianie za liskiem głosi: „Lis musi zrobić to, co lis zrobić musi”.

4 myśli nt. „Co lisek musi, to musi

Odpowiedz na telemach Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s