Do przeczytania #13

30Sier10
  • Na blogu Respectful Insolence bardzo ciekawe porównanie rzeczywistych wniosków z pewnego naukowego artykułu (o wpływie fruktozy na raka trzustki) i doniesień prasowych dotyczących tych badań. Niby nic dziwnego, wszyscy wiedzą, jak przesadzone bywają takie informacje, ale zawsze warto o tym przypominać. Oprócz tego w tym wypadku wina leży niemal w całości po stronie naukowców. Tak więc kolejna lekcja, stara ale jara: to, co naukowcy publikują w czasopismach naukowych, może być warte zaufania. Wszystkie inne wypowiedzi powinny być traktowane z dużą ostrożnością i konfrontowane z rzeczywistymi odkryciami — tak, jak są one przedstawione w artykułach naukowych.
  • W czasopiśmie „Evolution: Education and Outreach” podsumowanie historii Darwiniusa, bardzo ciekawej skamieniałości, której mocno zaszkodził pęd jej odkrywców i popularyzatorów — w tym Jørna Huruma — do gazetowej sensacji. Odkrycie potwornie rozdmuchano — sugerując, że odnaleziono „przodka wszystkich wyższych naczelnych”, „rozwiązanie największej zagadki ewolucji” — jeszcze zanim ukazał się artykuł w PLoS One (który każdy może przeczytać, bo PLoS One jest czasopismem Open Access).

    Naukowa publikacja nie usprawiedliwiała jednak sensacyjnych twierdzeń wysuwanych wcześniej przez jej autorów i związane z nimi firmy; ba, sami autorzy — w naukowym artykule w PLoS One — zastrzegli, że nie forsują w nim tezy, jakoby Darwinius był bliski przodkom wszystkich człekokształtnych. Kolejny dowód na to, żeby czytać oryginalne publikacje i ostrożnie podchodzić nawet do tez głoszonych przez ich autorów w wywiadach, oświadczeniach dla prasy i artykułach w prasie codziennej.

    Przy okazji: informacja o Darwiniusie, jaka ukazała się wówczas w Archeowieściach była jak zwykle świetnie przygotowania, a jej autor nie dał się zarazić sensacyjnością informacji w gazetach. W króciutkiej notce zdołał zmieścić informację kluczową dla całej afery: że uznanie Darwiniusa za przodka naczelnych zależy od tego, czy przodków naczelnych szuka się wśród adapidów, czy wyrakowatych, i że wiele ostatnio wskazuje na te drugie. Wniosek drugi: jeśli nie chce Ci się czytać oryginalnej publikacji, to czytaj raczej „Archeowieści” niż gazety. Serio serio.

  • Detaliczny opis zamarznięcia — co się dzieje w organiźmie człowieka, który zamarza w śniegu. Tekst autorstwa Petera Starka, leciwy, z 1997, ale świetnie napisany.
  • Na blogu „Anomalia klimatyczna” rzeczowy tekst o tym, czy obserwacje z Antarktydy przeczą przewidywaniom modeli klimatycznych — czyli, „Czy Antarktyda zaprzecza globalnemu ociepleniu?” Notka napisana w nawiązaniu do artykułu Tomasza Ulanowskiego z GW, który ukazał się 27 sierpnia (tak, na papierze). Tylko proszę nie przejmować z tej notki definicji poziomu istotności, bo jest błędna i powtarza jeden z najbardziej powszechnych błędów w interpretowaniu wyników statystycznych.
  • Ognista trąba powietrzna, sfilmowana podczas pożaru w Brazylii:




%d bloggers like this: