Memorable pictures

01Paźdź09

EDIT: czytałem sobie jakiś artykuł Wajraka w GW, taki świetny wajrakowy tekst o przyrodzie, stokroć ciekawszy i lepiej napisany od jedynki ze szczepionką na HIV, i naszły mię Refleksje. Jasne, jest cała kupa świetnych dziennikarzy naukowych. A poza tym, jeśli naukowcy nie potrafią lub nie chcą pisać o tym, co robią, to sami sobie są winni. Poza tym, jak ja piszę o dinozaurach, to może nie jest to dziennikarstwo przez duże de, ale też nie piszę pracy naukowej…

sciencereporter



2 Responses to “Memorable pictures”

  1. 1 janekr

    Pozwolę sobie zacytować z „Czerwonego smoka” mniej znanego, choć lepszego poprzednika „Milczenia owiec”:

    Na początek dostał posadę redaktora odpowiedzialnego za raka i pensję dwukrotnie wyższą niż w poprzedniej gazecie. Jego podejście do tematu zadziwiło przełożonych.
    „Tattlera” stać było na taką pensję, bo pisząc o raku, zbijali majątek.
    Co piąty Amerykanin umiera na tę chorobę. Rodziny chorych, wymęczone i zrezygnowane, próbujące zwalczać przerzuty klepaniem w ramię, budyniem bananowym i dowcipami z brodą, są złaknione choćby iskierki nadziei.
    Badania rynku wykazały, że tytuły w rodzaju „Nowe lekarstwo na raka” albo „Cudowny lek przeciwko rakowi” umieszczone na pierwszej stronie zwiększają sprzedaż „Tattlera” w domach towarowych o 22,3 procenta. Jednakże umieszczenie artykułu na pierwszej stronie pomniejsza ów wzrost o sześć procent, bo klienci zdążą przerzucić tekst, zanim kasjerka podliczy im zakupy.
    Specjaliści od marketingu stwierdzili, że lepiej podawać wielki kolorowy tytuł na pierwszej stronie, artykuł zaś chować gdzieś w środku numeru, bo trudno jest otwierać gazetę, mając ręce zajęte portfelem i pchaniem wózka z zakupami.
    Przeważnie artykuły takie zaczynały się od optymistycznych pięciu akapitów złożonych dziesięciopunktową czcionką, po czym następowała czcionka ośmiopunktowa, sześciopunktowa, aż wreszcie kończono stwierdzeniem, że „cudowne lekarstwo” jest jeszcze niedostępne na rynku albo dopiero w fazie eksperymentalnej na zwierzętach.

  2. 2 ekolog

    Bodajże migg ma u siebie na blogu jeden z odcinków „Piled higher and deeper” o kompletnym niezrozumieniu wyników badań naukowych. Nic tylko czasem się załamać :)



%d bloggers like this: