Wariaci, szaleńcy i szczepionki

22Wrz09

Screenshot

Kolejne kuriozalne stwierdzenie, padło na jednym z blogów świrów antyszczepionkowych:

Dr. Andew Moulden wyjaśnia dlaczego KAŻDA szczepionka jest zagrożeniem dla naszego życia.
Problemem jest reakcja organizmu na wstrzyknięte substancje obce. Gdy, system odpornościowy jest nadmiernie stymulowany wsrzykniętymi substancjami to naczynia krwionośne (szczególnie te najmniejsze) sa zapychane i blokowane przez białe krwinki – żołnierzy, ktorzy są wysyłani do zwalczania trucizn z szczepionki. W efekcie następuje blokowanie przepływu krwi, uszkodzenie naczyń krwionośnych, niedotlenienie komórek (mózg, serce itd), procesy usuwania odpadów i toksyn są hamowane, następuje gromadzenie toksyn w organizmie. Uszkodzenia te się kumulują wraz z kolejnymi szczepionkami. W ten sposób szczepionki tworzą chroniczne choroby.

Zachowałem uroczą interpunkcję oryginału. W sieci można znaleźć kolejne śliczności:

Dr. Moulden says the shots cause our body’s own immune systems to hyper-react as large white blood cells naturally rush to attack the foreign particles injected into our bloodstream. The white blood cells are too big to enter, so they surround tiny capillaries where the foreign particles land, clog and collapse the capillaries.

Włos się na głowie jeży. Wydawałoby się, że Wikipedia jest dostępna wszystkim, a podręczniki immunologii też nie są jakoś szczególnie trudno dostępne, i nawet nie są aż tak ciężką lekturą.

Nie zamierzam tracić czasu na szczegółowe obnażanie tych głupot. Kto ciekawy, niech sobie poczyta o tym, jak działa nasz system immunologiczny — pobieżna lektura jednego czy dwóch artykułów z Wikipedii powinna wystarczyć.

Pan Andrew Moulden a.k.a. Drew Jeffrey Andrew Moulden a.k.a. Jeffrey Moulden nie jest lekarzem. Nie jest też immunologiem – doktorat robił na uniwersytecie w Ottawie z neurologii, „Psychological mechanisms of task switching in human subjects”. Jest autorem dosłownie paru nisko cytowanych prac z dziedziny neurologii. Ponadto pan Andrew Moulden nie wierzy w to, że wirusy i bakterie mogą wywoływać choroby. Natomiast twierdzi, że „science can never replace common sense and your own powers of direct observation”. Pozwolę sobie przytoczyć kilka cytatów z pana Mouldena:

The medical discoveries I already have, will change society as whole in a manner that is good for the children, good for humanity, good for all mammals, good for politicians, and good for the Globe…

As it turns out…the Germ Theory was just that – a theory, which has turned out to be wrong, in very fundamental ways. It is not „germs” that are causing human disease in and of themselves, it is the bodies non-specific immune response to ANY foreign substances entering the body that is causing disease and disorders.

However, with the confidence of Columbus, I can now definitely say „the world of human disease is „round” not flat, and it is not so much the substance or infectious disease that enters the body that is causing ill health. Remarkably, irrespective of the triggering „substance”, toxin, metal, particulate, living or dead „bug”, or portions thereof, the response of the body is the same across many disease categories (…) I have named this process, and the multiplicity of diseases it causes, M.A.S.S. – Moulden Anoxia Spectra Syndromes.

Więcej o panu Mouldenie można poczytać tu. A jak ktoś nie wierzy, że on na serio wypisuje te brednie, to tutaj jest cały długi tekst, który normalnie powala na kolana.



12 Responses to “Wariaci, szaleńcy i szczepionki”

  1. 1 akknumi

    Ahoj – jeszcze jeden link do de-woo-izacji tych bzdur. http://scienceblogs.com/insolence/2008/10/vaccines_cause_microvascular_strokes_that_cause_autism.php
    Czy to już koniec czasów światłych i znowu będziemy się napierdzielać po łbach zamiast posuwać się do przodu? Odnoszę przykre wrażenie że poziom za przeproszeniem gówna rośnie z każdym dniem. Blogi o bredniach, pisane przez idiotów stają się napoczytniejsze podczas gdy ktoś piszący prawdę i wyjaśniający wszystko po kolei ma małe szanse przebić się przez tłum…

    • 2 ztrewq

      Fajny link, dodałem, dziękuję.

      Byle bzdurę można napisać na kolanie w pięć minut. Dobrze udokumentowany artykuł rozprawiający się z tą bzdurą będzie długi, nudny, ciężki w odbiorze, a jego przygotowanie zajmie dużo czasu. Kłamstwo obiegnie świat, zanim prawda włoży buty.

      P.S. Ładne zdjęcia.

      • 3 akknumi

        Dziękuję :)
        A ten cytat o prawdzie byłby niezły jako motto tego przedsięwzięcia pichconego u barta…

        • 4 ztrewq

          W kontekście książki Terry Pratchetta byłoby to motto bardzo przewrotne.

  2. Powalające są takie wieści. Strasznie mnie to ciekawi, że za temat biorą się ludzie, którzy naukę biologii pewnie skończyli w podstawówce, bo nawet w gimnazjum było co nieco o układzie immunologicznym. Wystarczy przykład zakażenia grypy, która atakuje nos i zatoki – tam też znajdują się naczynia krwionośne najmniejszego rodzaju (capillaries) i jakoś nikt nie krzyczy, że grypa zatyka im coś…

    I jeszcze to gigantyczne ego, które mówi im, że znają się lepiej na biologii niż lekarze po wielu latach studiów i praktyk. Albo, że ci właśnie lekarze biorą udział w wielkiej konspirze przeciwko ludziom… No chore. Nie patrzą nawet, jakie korzyści przyniosła ludziom biologia od początku 20 wieku, przecież w ciągu 50 lat medycyna skoczyła tak daleko do przodu, że możliwe stało się walczenie z najgroźniejszymi zarazami świata, przeszczepy serca stał się możliwe, całkowita eradykacja ospy (to ospa była, nie? moge się mylić).

    No nic, dobry post, mam nadzieje, że zmusi parę osób do myślenia, a jeśli nie to i tak ciekawie się go czytało. :)

  3. 6 Adam

    Nieźle ogłupili środowisko medyczne, które teraz mnoży sie i broni tego interesu
    http://wolnemedia.net/zdrowie/niebezpiecznie-ukrywane-fakty-na-temat-szczepien/

    • 7 bart

      Od czego się mnoży?

    • O, te wesołe wykresy bez skali i bez źródła chyba Moon próbowała pokazywać, i biedactwo, została wyśmiana.

  4. 9 Adam

    bart
    Co roku studentów przybywa ;]
    Chodzi o to że ludzie na studiach bezkrytycznie, można by rzec – wkuwają (wierząc w nieomylność) zawartość ustalonej odgórnie literatury farmaceutycznej, w którą wmieszane są takie kwiatki. Całkowicie zawierzyli ludziom na wysokich stanowiskach kartelu farmaceutycznego, bo „to fachowcy i wiedzą co robią”. No wiedzą jak zrobić dobry interes.

    Kilka zdań w TV jakiegoś tam przedstawiciela co jakiś czas wystarczy by wyrabiać poglądy, kampanie i inne propagandy. Od dziecka sie człowiekowi wyrabia światopogląd i trudno mu później spojrzeć na to wszystko choć troche krytycznie.

    miskidomleka
    Nie czytasz uważnie lub wcale a mędrkujesz. źródło jest tam wymienione – Fragmenty książki dr Iana Sinclaira “Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty”

    • 10 Nachasz

      Umraþma, ŝinaƿi ȝuhuŕa ŝkarã. Ɨƺƿai imra, naƿi umra ŝaqaravã.

    • 11 bart

      Chodzi o to że ludzie na studiach bezkrytycznie, można by rzec – wkuwają (wierząc w nieomylność) zawartość ustalonej odgórnie literatury farmaceutycznej, w którą wmieszane są takie kwiatki. Całkowicie zawierzyli ludziom na wysokich stanowiskach kartelu farmaceutycznego, bo „to fachowcy i wiedzą co robią”. No wiedzą jak zrobić dobry interes.

      Powiedz mi, bom strasznie tego ciekaw, dlaczego mam uwierzyć tobie i twoim źródłom zamiast temu, co znajduje się w literaturze medycznej? Jakimi kwalifikacjami dysponujecie?

      Fragmenty książki dr Iana Sinclaira

      Wcale nie dr.

    • Fragmenty książki dr Iana Sinclaira “Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty

      Tak? A skąd się te wykresy wzięły w tej książce? Bo to dopiero może być prawdziwe źródło – badania, na których wykresy oparto.

      Powiedzmy sobie szczerze, te „wykresy” – pozbawione jednostek, tytułów co opisują, wyglądają jakby ktoś sobie je narysował na kolanie.



%d bloggers like this: